Katarzyna Dyszyńska
Mijam kamienie, stoję nad wodą…
Nieobojętnie, powoli, w zachwycie i z pokorą. Wobec piękna i potęgi. Mijam kamienie, stoję nad wodą, patrzę w niebo. Całą sobą przemierzam przestrzenie natury. Wycinam jej skrawki i w skupieniu “słucham”. One krzyczą, szepczą, czasem milczą. Są gigantami albo słabe, wiotkie, ulotne.
Przyroda nieożywiona?
To wszystko z podziwu dla dzieła (s)tworzenia.
.
.




















