13 mgr Małgorzata Mikołajczyk
Pracownia: FOTOGRAFIA ILUSTRACYJNA
oraz FOTOCHEMIA

“Pojawiłam się na tym świecie w 1958 roku w Zduńskiej Woli. Jestem fotografem, ale jest to mój siódmy wykonywany zawód i nareszcie robię to, co lubię. Formalnie jestem magistrem fizyki doświadczalnej (Uniwersytet Łódzki, 1983 r.).  W tym zawodzie wytrzymałam tylko 2 lata. Próbowałam chleba z różnych pieców. Zajmowałam się  jakiś czas między innymi dziennikarstwem. Pisałam w Foto-Kurierze i w FOTO. W międzyczasie skończyłam jeszcze Podyplomowe Studium Fotografii i Informacji Obrazowej oraz Podyplowe Studium z Pedagogiki na Uniwersytecie Warszawskim. Uczestniczyłam w Warsztatach Dokumentu u Mary Ellen Mark w ramach Szkoły Letniej Uniwersytetu w Geteborgu. Od 1995 r. jestem wolnym strzelcem w prasie kolorowej.

Fotografią zainteresowałam się dosyć późno, bo na ostatnim roku studiów. Potem, mimo traktowania jej amatorsko (a może właśnie dlatego) robiłam sporo wystaw i wygrywałam różne konkursy fotograficzne (m.in. Biennale Krajobrazu Polskiego w Kielcach, Biennale Fotografii Górskiej  w Jeleniej Górze, Biennale Zabytki w Zamościu).  Prawie od początku swojej przygody z fotografią do dziś, jestem związana z Sieradzkim Towarzystwem Fotograficznym. Kiedy przeszłam na zawodowstwo, jakoś mi przeszedł zapał do wystawiania się. Jedynie w miarę systematycznie dołaczam do dorocznej wystawy ludzi z STF. Staram się też zawieszać nowe zdjęcia na swojej stronie internetowej.

Co mnie interesuje w fotografii? Przede wszystkim człowiek i jego (a także moja) relacja ze światem. A zatem dokument. Lubię też czatować na bressonowski moment. Czasami jednak ciągnie mnie do moich początków i popełniam krajobraz.

Uczyłam kiedyś dzieci fotografii w Pałacu Młodzieży w Warszawie. Z tego okresu mam dziś fotografujących przyjaciół i operatorów filmowych. W Warszawskiej Szkole Fotografii uczę od 2001 roku i mam nadzieję zaprzyjaźnić się z moimi następcami w tym zawodzie.

www.gosiamikolajczyk.com

Fotografia ilustracyjna – moim zadaniem jest nauczenie różnych technik oświetleniowych w konkretnych zadaniach fotograficznych: światło zastane, światło studyjne,  mieszanie różnych typów źródeł światła, światło reporterskich fleszy nie tylko do typowych zadań. To działanie światła odkrywamy na sobie w trakcie zajęć, które mają nam uświadomić, że fotografia jest przede wszystkim komunikatem. Komunikatem w  języku wizualnym. I podstaw tego języka spróbujemu się nauczyć.

Fotochemia – moim celem jest pokazać, że w zawodowej fotografii nic nie dzieje się przypadkowo. Dogłębne zrozumienie tego, co w “taśmie i chemii piszczy” pozwala dobrać właściwie rodzaj filmu do rodzaju sceny, oświetlenia, wybrać naświetlenie tak, aby otrzymywać pożądany efekt na końcu procesu obrazowania. Obiecuję nie nękać reakcjami chemicznymi. Będą przestawione tylko dwie, ale trzeba się przygotować na sporą porcję wiedzy w postaci wykresów.