Teatr Osobliwości – Lucyna Galik

galik_teatros
Do 30 kwietnia w Green Gallery na warszawskiej starówce (Krzywe Koło 2/4) potrwa wystawa pt. “Teatr Osobliwości” autorstwa jednej z wykładowców WSF – Lucyny Galik. Poniżej przedstwiamy tekst Grzegorza Przyborka traktujący o prezentowanych fotografiach.
Fotografie Lucyny Galik można zaliczyć do klasycznego nurtu fotografii inscenizowanej. Obiektami fotograficznymi są znalezione i zniszczone figurki porcelanowe, które reprezentują i symbolizują świat odrzucony, zapomniany. Połamane porcelanowe figurki, kiedyś ozdoba i duma, dzisiaj śmietnik cywilizacyjny. Lucyna Galik ustawia te figurki w dziwnych przestrzeniach, tak jakby dalej tworzyły swój tajemniczy świat. Figurki stają się podobne do antycznych posągów zniszczonych upływem czasu. Fotografie pełnią rolę pamiętnika lub rekonstrukcji życia znanego tylko z opisów i wspomnień. David Levinthal pokazywał dramaty wojny w inscenizowanych fotografiach z udziałem miniaturowych figurek-zabawek żołnierzy. Fotografie Lucyny Galik, oprócz poetyckiej metafory, ukazują sferę naszego życia, które zostało wyrzucone nawet poza nawias pamięci. Ale ten świat ma pozytywne cechy, omija go komercja i moda. Fotografie Lucyny Galik należą do nurtu fotografii, który wiąże się z postawą artysty – archeologa. Artyści ci, powtórnie używają znaleziony element lub obiekt, na podobieństwo recyclingu. Sztuka ze śmieci czy z innych niepotrzebnych „rupieci”, wymaga od artysty odrzucenia tzw. postawy roszczeniowej i konsumpcyjnego modelu życia. Z drugiej strony duża część naszej wiedzy o sztuce antyku opiera się o przedmioty wyrzucone na śmietnik. Dopiero czas czyni te przedmioty dziełami sztuki. Czas weryfikuje nasze poczucie wartości. Przedmioty – antyki stają się także fetyszami przeszłości, gdyż nie tylko czerpiemy z nich wiedzę o naszej historii ale także możliwość refleksji i świadomości kim jesteśmy. Porcelanowe figurki na fotografiach Lucyny Galik zaczynają żyć ponownie. Autorka Teatru osobliwości daje im drugie życie. Porcelanowe figurki zawiesza w mrocznej przestrzeni, jakby w tunelu, który łączy śmierć z oknem teraźniejszości – fotografią. Lucyna Galik dobitnie wykorzystała te cechy fotografii, które dzisiaj często idą w zapomnienie. Zapomina się, że fotografia jest także wehikułem czasu. Zapomina się, że fotografia może mieć wiele znaczeń i zawierać bogactwo symboli, podobnie jak malarstwo Pietera Bruegel’a. Zresztą połamane figurki z fotografii Galik bardzo przypominają postacie z obrazów Bruegel’a. Może w tej analogii jest coś symbolicznego, co wskazuje, że nasze życie zatacza krąg, tak jak w teatrze, w którym na scenie ciągle odgrywany jest ten sam dramat.

Jest to wystawa biorąca udział w II Warszawskim Festiwalu Fotografii Artystycznej 2006.
Zobacz też prace Lucyny w naszej galerii internetowej.